Dlaczego „kutas” jest dziś obelgą? ( dedik )

Osobiście powiedziałbym, że zbieżność polskiej k@!#y i łacińskiej „krzywej”, to, co prawda niezwykły, ale wciąż zbieg okoliczności, bowiem obecnie etymolodzy przyjmują wersję o pochodzeniu k@!#y od prasłowiańskiego rdzenia „kur”. Sens pejoratywny rozwinął się z wyrażenia „k@!#ie macierze syn”, czyli „syn niezamężnej matki”, „syn nieznanego ojca”. W XVI wieku k@!#a stanowiła już nazwę zawodu i do dzisiaj uznawana jest za wulgaryzm, choć często pomija się jej znaczenie, wykorzystując jedynie do wzmocnienia wypowiedzi.

Myślę, prawda jest „insza”. Kto widział wyczekującą przy drodze na klienta divę, może zauważyć, że chętnie wybierają one miejscówki właśnie na zakręcie, z prozaicznego powodu – nadjeżdżający widzi je wtedy z większej odległości, na wprost siebie. Myślę że dawniej nie było powodu, żeby miało być inaczej. Być może dawniej, gdy prostytucja była popularniejsza, wszędzie gdzie curva (w znaczeniu zakrętu) była pracująca k@!#a, po prostu dlatego, że to najbardziej reklamowe miejsce. A znający łacinę szlachcic ukuł taki zwrot.

Zatem IMHO najpopularniejsze polskie przekleństwo pochodzi faktycznie z łaciny, tyle że w znaczeniu bardziej dosłownym, a nie alegorycznym, jak w powyższym cytacie.