„Malarze” chcieli oszukać państwo na 160 mln zł. „Błagamy o litość”. ( Viskandar )

no jak nie masz wiedzy artystycznej to tego obrazu raczej nie zrozumiesz.
@SarahC:
Przykład obecnej „wiedzy” artystycznej:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20139284,nastolatek-dla-zartu-polozyl-okulary-na-podlodze-galerii-sztuki.html

Różnica jest taka, że dawniej artysta miał warsztat i kwalifikacje, które wymagały wieloletniej nauki. W zasadzie nawet nie każdy mógł się tego nauczyć. Dzieła czy to obrazy, rzeźby były oszałamiające nawet dla kogoś kto nie miał ze sztuką obycia.
To samo dotyczy obecnie np. poezji, chore nurty typu dadaizm.

Tutaj bardzo ciekawy fragment:
„Sztuka zawsze była odbiciem jakiejś ideologii i zawsze legitymizowała jakąś władzę, ale przez całe wieki była to ideologia tych, którzy już sprawowali władzę zdobytą siłą. Władcy i elity kupowały lub wynajmowały artystów, którzy tworzyli ich apoteozy. Pomysł uczynienia ze sztuki narzędzia walki o władzę konkretnej formacji politycznej pojawił się w okresie modernizmu (Breton). Jednak pomysł uznania walki politycznej za sztukę, a politycznych agitatorów za artystów jest dokonaniem spadkobierców dadaizmu – sytuacjonistów – chyba najważniejszego nurtu artystycznej antykultury.
Sztuka jest najtrwalszą, materialną manifestacją kultury i najsilniej formatuje ludzką psychikę, ponieważ odwołuje się nie do umysłu, ale do emocji (αισθησις – gr. uczucie). Nie trzeba sztuki rozumieć, żeby ją przeżywać. Rozumieć musi sztukę krytyk.

Najważniejszą, niezależną od epoki, „formatującą” funkcją sztuki w kulturze było świadczenie o ludzkim dążeniu do warsztatowego mistrzostwa. Dopiero zrozumienie mechanizmu i celu antykultury pozwala zrozumieć sens sztuki współczesnej, jej pogardy dla warsztatu i jej kultu amatorszczyzny, ale uważnemu obserwatorowi rozwój sztuki współczesnej pozwala zrozumieć mechanizm i cel antykultury.”